U Kaliny Jaszczur jesień w Bieszczadach nie ma w sobie nic z pocztówkowego spokoju. Mgła snuje się między drzewami, deszcz wdziera pod kurtkę, a cisza zdaje się skrywać więcej tajemnic niż chciałoby się odkryć. Czuć, że pod warstwą wilgoci, mokrych liści i górskiego powietrza kryje się historia, która nie zamierza pozostać pogrzebana.

Stefa Zarzycka przyjeżdża w Bieszczady, by uporządkować myśli po wydarzeniach, które mocno odcisnęły się na jej życiu. Góry miały być chwilą oddechu, jednak zamiast spokoju czeka na nią seria brutalnych zbrodni i śledztwo, od którego nie sposób się odciąć.
Największym atutem „Wybaczenia” jest klimat. Ta historia wręcz pachnie intrygą, a autorka konsekwentnie podsyca ciekawość czytelnika, umiejętnie dozując informacje i podrzucając kolejne tropy. Nieraz miałam ochotę trochę powęszyć razem z bohaterami, bo gdy wydawało się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość, autorka z wprawą rozwiewała moje domysły, jak bieszczadzki wiatr liście porzucone na szlaku.
Nie brakuje też momentów, które wywołują przyjemnie łaskoczące odczucie ekscytacji. Bo czy można czuć się bezpiecznie, słysząc: „Dobrze, że cały czas jestem przy tobie, inaczej nie wiadomo, jak byś skończyła”? To zdanie jednocześnie uspokaja i niepokoi, a wszystko zależy od tego, kto je wypowiada.
Na uwagę zasługują również bohaterowie otaczający komisarz Zarzycką. Wokół Stefy przewija się sporo mężczyzn i niektórzy z nich potrafią skutecznie odciągnąć uwagę czytelnika od samego śledztwa. Na szczęście autorka nie sprowadza ich wyłącznie do roli atrakcyjnego tła, bo każdy wnosi do tej historii coś od siebie.
Trzeba też przyznać, że rozwiązanie zagadki kryminalnej nie jest oczywiste. Kalina Jaszczur skutecznie myli tropy i do końca trzyma kilka asów w rękawie. Jednocześnie momentami historia zbyt mocno odrywała się od realizmu, a niektóre wydarzenia wydawały mi się naciągnięte. Nie zawsze przekonywały mnie również decyzje Stefy Zarzyckiej. Trudno było mi uwierzyć, że bohaterka tak zaangażowana w swoją pracę w kluczowych momentach śledztwa traci z oczu to, co powinno być dla niej najważniejsze.
Mój kryminalny zmysł oraz umysł wyćwiczony na setkach kryminalnych zagadek nie pozwoliły mi zignorować kilku szczegółów. Największe zastrzeżenia wzbudził we mnie wątek broni komisarz Zarzyckiej, w którym trudno było nie dostrzec fabularnej niekonsekwencji. A z gumową rękawiczką u mnie naprawdę daleko w kryminale się nie zajedzie 😉. Chętnie pomogę następnym razem wybrać tę właściwą.
„Wybaczenie” ma gęsty klimat, trudną do odgadnięcia zagadkę i fałszywe tropy, za którymi z przyjemnością podążałam. Szkoda tylko, że po drodze zbyt często potykałam się o fabularne uproszczenia i niekonsekwencje. Bieszczady mnie pochłonęły, ale sama historia nie zatrzymała mnie na dłużej.
I jedno wiem na pewno – po tej lekturze na zieloną herbatę jaśminową raczej szybko się nie skuszę.
5/10
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Wybaczenie
Cykl: Komisarz Stefa Zarzycka (tom 2)
Autor: Kalina Jaszczur
Wydawnictwo: Crime Books
Data premiery: 09.09.2026
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Crime Books