close
„Ogniem i dymem”, czyli przepisy na grillowane warzywa i nie tylko… (Recenzja)

„Ogniem i dymem”, czyli przepisy na grillowane warzywa i nie tylko… (Recenzja)

Sezon grillowy w pełni. Pogoda zdecydowanie sprzyja wszelkim towarzyskim spotkaniom, jest to więc ulubiony czas dla fanów imprez pod gołym niebem. Choć w menu miłośników grilla w Polsce wciąż największą popularnością cieszy się śląska kiełbasa, warto od czasu do czasu sięgnąć również po warzywa i urządzić sobie pysznego wegegrilla.

Przyrządzanie warzyw na otwartym ogniu jest niesamowitą frajdą, a bogactwo smaków i aromatów, które pod wpływem temperatury i dymu się z nich się uwalniają potrafią zachwycić niejednego miłośnika, nie tylko wegetariańskich posiłków. Książka „Ogniem i dymem” autorstwa Martina Nordina jest niesamowitą inspiracją dla wszystkich kochających sezon grillowy osób, poszukujących nowych produktów, które można wrzucić na ruszt.

Warzywa można wędzić, żarzyć w węglu, piec lub po prostu grillować. Podawać je możemy z dodatkiem różnych sosów, a odpowiednio przyprawione potrafią wydobyć z nich prawdziwą głębie smaku. Oprócz klasycznych warzyw, takich jak kalafior, ziemniak, bakłażan, szparagi czy marchew znajdziemy w książce przepisy z wykorzystaniem kasztana, kabaczaka, papryczek pimentos de Padrón, grzybów eryngii czy liści shisho. Niektóre z produktów wydają się być kosmiczne – trudne do zdobycia, a mniej wprawiony kucharz zapewne o wielu z nich nigdy nie słyszał, a tym bardziej nigdy nie próbował ich smaku. Przed wrzuceniem potraw na ruszt musimy poświęcić ich przygotowaniu często sporo czasu i wysiłku – jest to dużo bardziej czasochłonne, niż upieczenie zwykłej kiełbasy na ogniu. I tak na przykład przed przygotowaniem burgera z bakłażana w marynacie z harissy z baba ganoush i dukkach należy przez 8 godzin moczyć warzywo w marynacie (już same produkty wydają się być skomplikowane i niełatwe do zdobycia). Niemniej jednak, przede wszystkim liczy się smak, a jeśli burger z bakłażana dobrze smakuje, to warto poświęcić na jego przygotowanie odpowiednią ilość czasu.

Książka zdecydowanie nie jest dla wszystkich. Proponuję więc, aby sięgnęły po nią osoby chętne wypróbowania nowej formy grillowania – całkowicie bezmięsnej, równie smacznej, choć znacznie bardziej czasochłonnej. Warzywa zdjęte prosto z ognia i przesiąknięte zapachem dymu są naprawdę wyśmienite, a jeśli chcemy zachwycić swoich znajomych nietypową formą grillowej uczty warto zaplanować taką imprezę dużo wcześniej i odpowiednio się do niej przygotować – korzystając z przepisów zawartych w książce stworzyć ucztę dla swojego podniebienia.

Autorka recenzji: Magdalena Liszka

Autor:  Martin Nordin

Tytuł: „Ogniem i dymem”

Premiera: 14 sierpnia 2019

Wydawnictwo: Zwierciadło

Michał Gołkowski – „Złote Miasto” premiera już we wrześniu

Biało-czerwona vs. różowa „Turbopatriotyzm” [recenzja]

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij