Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie

Japonia znana i nieznana. "Dzienniki Japońskie" Piotra Milewskiego

przez Redaktor
25 maja 2015
w Subiektywnie
Czas czytania: 4 minuty

20150525_02.jpgJaponia, nazywana potocznie Kraje Kwitnących Wiśni. Kiedykolwiek  zapoznaję się z nową pozycją literacką, która traktuje o tym zakątku  świata, dowiaduję się czegoś nowego. Było tak również podczas lektury książki : „Dzienniki Japońskie. Zapiski z Roku królika i Roku Konia„.  Autorem tej pozycji jest Piotr Milewski, znany z bestsellerowej powieści „Transsyberyjska„.

Pusty portfel i pusty żołądek. Najbardziej wierni towarzysze ubogiego.
Zawsze u boku, nigdy go nie opuszczą, niczym garb, którego nie da się
zrzucić. Byłem ubogą wyspą na oceanie bogactwa.

 

Pisarz po raz kolejny przemierza obcy kontynent, ze skromnym budżetem,  licząc na tzw. Omotenashi. Jest to koncepcja ducha gościnności – bez  niego, niemożliwa byłaby bowiem taka podróż, zarówno jeżeli chodzi o  przemieszczanie się po kraju, jak i noclegi. Niektórzy bohaterowie  książki, których napotkał na swojej drodze, szczycili się nią  niezmiernie. Byli nimi Ryuu, Maki, państwo Oginuma, Kei i Suk-hwa. To  oni ratowali go w potrzebie, użyczali miejsca na nocleg, a także karmili, gdy zachodziła taka potrzeba.

Kyoto. Miasto cesarzy, bonzów, ogrodników, astrologów, chiromantów i
filozofów. Świętych i kanalii. Miasto wycieczek szkolnych i grup
pozujących do zdjęć przed skarbami kultury. Naznaczone historią do tego
stopnia, że gdziekolwiek postawilibyśmy stopy, możemy być pewni, że
przed nami stąpał tam ktoś sławny. Świadomość tego, jeśli tylko mamy
czas na powolny spacer i nie wybierzemy ekspresowej wycieczki po
„wszystkich najważniejszych zabytkach w jeden dzień” – onieśmiela.
Potrzeba czasu, by pozbyć się tego poczucia skrępowania swoją małością
i niewiedzą i stawić czoła miastu z podniesioną głową i na luzie. Czas.
Kyoto wymaga od przybysza cierpliwości, w zamian oferując niezapomniane
wrażenia i naukę, z której czerpać będziemy przez całe życie.

Podczas swojej podróży, Piotr Milewski odwiedził zarówno potężne aglomeracje, jak i małe miasteczko. Był między innymi w Tokyo, Kioto,  Nagoi, Kobie, Osace, mieście Nara, Himeji, Nigacie, Kyuushu, Eiji  czy Takamatsu. Z wielką precyzją opisał napotkane na swej drodze  zabytki historyczne, architektoniczne i centra kulturowe, zamki,  chramy, czy też takie zakątki jak kompleks ogrodów Kenroku-en.

Kenroku-en odzwierciedlał zapożyczone przed wiekami z kontynentalnych
Chin i doprowadzone przez Japończyków niemal do perfekcji dążenie do
stworzenia świata, który z jednej strony byłby uporządkowany i poddany
woli człowieka, a z drugiej – zachował naturalność. Świata, w którym
sztuczność łączyłaby się z naturalnością w taki sposób, by odwiedzający
nie widział dzielącej je granicy.

Głównym celem pisarza było zapewne poznanie kultury Japonii, jednak szybko  odkrył on, że nie będzie to takie proste. Kraj ten jest bowiem  zróżnicowany, zarówno jeżeli chodzi o potężne aglomeracje jak i regiony. Dzielnica Ebara-Machi, z którą zadomowił się na początku  podroży była odmienna od innych tokijskich dystryktów, takich jak na  przykład Nakanobu czy Hatanodai.

To, że jeśli chcemy być wobec siebie uczciwi, przyznać musimy, że tak
naprawdę problem leży w nas. Wszystko to, co się nam zaproponuje,
wdrażamy bez zastanowienia i z wielką gorliwością. Potem czujemy smutek
i melancholię, więc aby je zagłuszyć, to, co od innych przyjęlismy, z
lekkością porzucamy. jesteśmy niczym trzciny, których wiatr nie może
złamać, bo wyginają się, gdy on dmie, lecz które w nich, wewnątrz nas
też jest pustka. W pewnym sensie to porażka jest matką współczesnej
Japonii, dwukrotna porażka z tym samym mocarstwem – Stanami
Zjednoczonymi Ameryki, które żeby tego było mało, koniec końców z wroga
stały się naszymi najbliższym sojusznikiem.
W ciągu ostatnich dwustu lat Japonia dwukrotnie przeżyła olbrzymie
zmiany. Po raz pierwszy wtedy, gdy w połowie XIX wieku otworzyła się na
świat po dwu i pół wieku izolacji. Ponownie, gdy wraz z zakończeniem
wojny na Pacyfiku Amerykanie narzucili nowe zasady społeczne i
gospodarcze. Pierwsza zmiana oznaczała koniec feudalizmu i przemianę w
nowoczesne społeczeństwo. Druga: porzucenie militaryzmu na rzecz
państwa, które znajduje się pod wpływem większego mocarstwa.

Ludzie, którzy zamieszkują archipelag wysp zachodniego Pacyfiku, też nie ułatwiali mu zadania, jakim było jak najdokładniejsze poznanie ich systemu zachowań, choć nieraz objaśniali mu specyfikę i reguły, niezbędne przy chęci poprawnego komunikowania się.

Nie należy dać się oszukać głośnym wnętrzom sklepów z elektroniką czy
hałasowi na stacjach kolejowych w dużych miastach. To skrajności, które
przeczą regule. W Japonii na początki była cisza i to z niej wyrosły
owoce mowy, pisma i komunikacji. Pamiętajmy jednak, że tutaj cisza nie
oznacza pustki, nicości i smutku, nie oznacza nudy i braku wspólnych
tematów. jest częścią dialogu o tej samej mocy i tych samych prawach,
co słowo, a niekiedy znaczy nawet dużo więcej od niego.
Japońskie społeczeństwo opiera się bowiem na grupach. To one tworzą
całość, jaką jest naród. Każdy z nas jest członkiem kilku z nich. To
sprawia, że większość osób pracujących w Toyamie na wpływowych
stanowiskach jest absolwentami miejscowej uczelni i student lokalnego
uniwersytetu ma większe szanse na zatrudnienie w Toyamie niż gdzie
indziej. Gdy jednak trafi do innego miasta, to… to własnie jest obcy.
Trudno mu jest się przebić. Żyjemy w kraju lokalnych ojczyzn. To nasze
bogactwo, a zarazem słabość.

Jak każda samotna podróż do nieznanego miejsca, pojawiały się na jego drodze momenty zwątpienia, samotności, którą przecież najbardziej odczuwa się w tłumie, a zwłaszcza w tłumie obcych ludzi posługujących się odmiennymi kodami kulturowymi:

Tej nocy długo nie mogłem zasnąć. Czułem, że zmęczenie znów bierze górę
nad radością ze swobodnego podróżowania. Przez ostatnie tygodnie albo
doświadczałem niezapomnianych spotkań, albo odczuwałem samotność w
najokrutniejszym wydaniu – gdy otaczają nas ludzie, z którymi nic nas
nie łączy, i nie mamy szans na zadzierzgnięcie głębszej znajomości. Moje
dobre samopoczucie unosiło się i opadało niczym fala. czułem się albo
doskonale, albo podle.

Lektura Piotra Milewskiego przybliża nam spektrum miejsc, cech i faktów dotyczących Japonii, jaką napotkał podczas swych podroży, które różnił od siebie okres trzech lat. Od świątyń buddyjskich, klasztorów, chramów i miejsc kultu shinto, po najbardziej zatłoczone ulice Kioto i maleńkie mieszkania, w jakich najczęściej zamieszkują Tokijczycy. Dowiadujemy się z niej na przykład, czym tak naprawdę jest sake  oraz jak wygląda japońskie Święto Zmarłych.  Poznajemy znaczenie, jakie w życiu Japończyków odgrywa uśmiech, czy szczerość oraz jakie konsekwencje implikuje inwalidztwo. Odwiedzamy fascynujący festiwal Gion oraz poznajemy rangę zawodów takich jak nauczyciele, czy profesorowie. Nie zabrakło także nakreślenia przez autora związków Japonii z Polską. Poza kilkoma błędami językowymi, które mogą być nieuniknione w przypadku odmiennych transkrypcji dla języka polskiego i angielskiego, jest to lektura magnetyzująca i fascynująca, pozwalająca poczuć klimat Japonii i jej dobitną różnorodność wewnętrzną.

Zapewne jedno życie nie wystarczy, by dowiedzieć się jaka naprawdę jest  Japonia i zapoznać się ze wszystkimi tajnikami kulturowymi, jakie tam  obowiązują. I wszystkimi jej twarzami. I niech tak pozostanie. Jednak  do głębszego poznania może przyczynić się jednak lektura najnowszej Piotra Milewskiego, do której to Państwa szczerze i nieprzymuszenie zachęcam.

Aneta Błachewicz

Informacje o wydaniu:

Oprawa miękka
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Znak literanova
Strona internetowa wydawnictwa: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6174,Dzienniki-japonskie

Tags: JaponiaPiotr Milewski„Dzienniki japońskie”kyototokiotokyo
Poprzedni post

Dwa filmy premierowo na ekranach kin sieci Multikino

Następny post

Rockowy wieczór w Klubie Grodzka 42

Redaktor

Redaktor

Następny post
Rockowy wieczór w Klubie Grodzka 42

Rockowy wieczór w Klubie Grodzka 42

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.