Tomasz Duszyński – choć według niektórych nie wygląda, to swoją najnowszą kryminalną komedią pt. „Słodkie życie, włoska śmierć” udowodnia, że jest najzabawniejszym pisarzem w Polsce. Dla tych, którzy zamienili się w rozgotowaną kluchę, ale wciąż wierzą, że wyrobią się ze zrobieniem formy na lato, ta książka to ostatni ratunek. Przeczytanie jej zapewni spalenie miliona kalorii podczas nieustannych napadów śmiechu i utratę dobrego kilograma na wadze (wiem to z autopsji). I co najważniejsze – tu nic nie trąci myszką. A Ci, którzy tęsknili za Staszkiem Ziętkiem będą piali z zachwytu.

Warsztaty pisarskie dla debiutantów we Włoszech – brzmi bardzo kusząco. Widoki, słońce, pizza i wino oraz fakt, że poprowadzi je pisarz o niezwykle przystojnej twarzy, którego głosowi i aurze nikt nie potrafił się oprzeć… Chyba nie może być lepiej. Nawet Staszek Ziętek się skusił i skrobnął opowiadanie, by móc pełnoprawnie i bez żadnych szantaży uczestniczyć w tej wyprawie. Czyżby drzemał w nim ukryty talent?
Plan wakacyjnej sielanki zostaje niestety zakłócony. Już pierwszego dnia ich pobytu dochodzi do śmiertelnego wypadku. Mężczyzna spada z jednej z wież w pobliskim San Gimignano. Wypadek ten inicjuje serię nieoczekiwanych wydarzeń. Czyżby Pan Pisarz był magnesem na wszelkie kłopoty i kryminalne afery, a może po prostu wpadli w sam środek porachunków włoskiej mafii?
Jak sobie poradzi tym razem nasz włoski Don Corleone i jego ferajna (trzódka z samego Lublina)? Czy karty tarota będą dla nich łaskawe? Kto z grupy debiutantów wie więcej, niż się wydaje. No i dlaczego Pani Żona zabrała ze sobą noktowizor?
Duszyńscy nie zawodzą! A w parze z Ziętkami są nie do przebicia. Intrygujące wątki kryminalnie przeplatają się tu ze świetną komedią. Śmiechu jest co niemiara. Przejażdżka na dzikiej świni w stronę wschodzącego słońca z pewnością będzie największą atrakcją we włoskich kurortach w tym sezonie. Choć Staszek Ziętek ekspertem w zakresie antykoncepcji nie zostanie, to myślę, że ma szansę wywołać duże zamieszanie w świecie skarpecianej mody. Trzeba też wspomnieć o Pani Zdzisławie, która ma chyba jeszcze lepsze wyczucie komedii niż Pan Tomasz.
„Słodkie życie, włoska śmierć” to książka nie tylko dla miłośników komedii kryminalnych czy fanów Mietka Gorzki. Tę książkę powinien przeczytać każdy. Jest genialna. Tomasz Duszyński ma niesamowity talent, a przy okazji potrafi świetnie wykorzystać w fabule ogromną wiedzę Pani Żony na tematy ogólne i szczegółowe.
PS. Tak sobie myślę, że szkoda, że Pan Pisarz nie nas reprezentował na Eurowizji. Jego konający falset podczas śpiewania włoskiej arii operowej zapewniłby nam z pewnością tak wyczekiwane przez wszystkich Polaków zwycięstwo.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Słodkie życie, włoska śmierć
Autor: Tomasz Duszyński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Skarpa Warszawska
Data premiery: 07.05.2025
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska
