Mam wrażenie, że dopiero co zdążyliśmy odłożyć na półki „Paradoks kłamcy”, a Michał Kuzborski serwuje już nam kolejną powieść. Leci ten czas, prawda? Pięć i pół roku – kto by uwierzył, że aż tyle czasu przyjdzie nam czekać na powrót S. Na szczęście widać, że spec od brudnego PR w tym czasie nie próżnował (oj ewidentnie marzy mu się kariera ogólnokrajowa) i już od samego początku wiemy, że czeka nas jazda bez trzymanki i postojów do samego piekła.

„Młody, kurwa… Mówiłem ci, trzymaj się swojego akwenu. Krajowa działka to nie wrocławskie popierdywanie. Sam utoniesz i innych na dno pociągniesz”.
Aby się odkuć po ostatnich niepowodzeniach S. decyduje się podjąć durnego zlecenia skompromitowania właściciela szkoły uwodzenia. Pozornie prosta sprawa…. No ale nie tym razem. Jeden z kursantów zostaje zamordowany, a S. trafia w sam środek gry, której zasad do końca nie rozumie. Musi odnaleźć się między gangsterami, politykami oraz przedstawicielami mediów i to z tej wyższej półki. A do tego jeszcze pojawia się w jego życiu młodziutka Natalia… Czy koło ratunkowe: telefon do przyjaciela Żaboty mu pomoże? Czy uda mu się podbić stolicę? Gra będzie toczyć się o najwyższą stawkę, a statystyka niekoniecznie będzie po jego stronie.
Niech was nie zwiedzie grubość tej książki i obawy, że zabraknie wam czasu na przeczytanie jej na wakacyjnym wyjeździe. Ta powieść jest tak wyborna, że przepadniecie w niej bez reszty. To jest jeszcze lepsze „kryminałochujwieco” niż „Paradoks kłamcy”. Jeśli mogę coś doradzić, to warto przed lekturą zakupić butelkę dobrej whisky i przygotować zawczasu lód, bo momentami trzeba będzie ostudzić emocje. Clyde Barrow i Bonnie Parker w polskim wydaniu wydaje się, że są lepsi nawet od oryginału. Fani Karate Kid też znajdą tu coś dla siebie. Michał Kuzborski ma genialne poczucie humoru i świetne pomysły na swoich bohaterów. No i „proszęjaciebie” zna ładne słowa.
Ode mnie mocna 8. Żółta kartka za Dżordża. Drogi Panie autorze – nie robi się tak, że najzabawniejszego bohatera i to na dodatek z tak fascynującym hobby eliminuje się na początku książki! Ja wiem, że w puli pozostał jeszcze Żabota, ale nie oszukujmy się – przy tak napiętym kalendarzu nie da on rady wydymać wszystkich chętnych.
Polecam wam gorąco tę książkę. Zdecydowanie warta przeczytania. Ja zaś wypatruję wieści na temat wizyty Michała Kuzborskiego w Krakowie (może niekoniecznie w klubie Glow, ale za to z najgorętszymi koszulkami tego lata).
PS. Drogie panie – jeśli odnajdziecie niespodziewanie w szafce paczkę maltanek, to znak, że kurs uwodzenia „Rok Tygrysa” dotarł do waszego miasta, a wasz związek wszedł na level wyżej!
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Złudzenie gracza
Autor: Michał Kuzborski
Wydawnictwo: Black Turtle
Data premiery: 15.05.2025
