Jędrzej Pasierski swą najnowszą książką zaprasza czytelników do kurortu Sława – miejsca, które kryje w sobie mroczne tajemnice, a jednocześnie hipnotyzuje swą aurą. To w tej magicznej scenerii odbędziemy randkę zero z inspektorem Leonem Szeptyckim… i co niektórzy przepadną bez reszty (Nina wybacz – nie jesteś już moją ulubioną bohaterką)!

Przygotowania do wakacyjnego sezonu nad jeziorem Sławskim zakłóca zbrodnia. Na dryfującej stacji hydrologicznej zostaje znaleziony martwy, nagi mężczyzna. Na miejscu pojawia się inspektor Leon Szeptycki, który wrócił do Sławy po latach kariery we Wrocławiu. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę śmierci tajemniczego mężczyzny? Czy mieszkańcy Sławy będą z nim szczerzy i czy będą chcieli z nim współpracować? Szybko przekonuje się, że prowadzenie śledztwa wygląda tu zupełnie inaczej niż we Wrocławiu. Obowiązuje tu przede wszystkim zasada: „Nie sraj tam, gdzie mieszkasz”.
Szeptycki (mężczyzna po przejściach) wrócił w rodzinne strony nie tylko by pracować i dać namiastkę rodzinnego ciepła i bezpiecznego domu nastoletniej córce , ale również by stawić czoła przeszłości i odkryć tajemnicę zaginięcia przed laty swojej młodszej siostry. Choć rozdrapywanie starych ran nie jest przyjemne, to uparcie brnie dalej i głębiej… Czy Leon rozwikła rodzinną zagadkę?
Akcja w książce toczy się dwutorowo. Prowadzone przez Szeptyckiego śledztwo zazębia się z historią wakacyjnego przyjazdu do Sławy trzech studentów w roku 1980. Mężczyźni przybyli tu pełni wiary i nadziei, że czeka ich nie tylko wspaniała przygoda, ale i sława… Nie wszystkim mieszkańcom jednak podobały się ich plany. Im dłużej inspektor przygląda się sprawie, tym doszukuje się coraz większej ilości wspólnych elementów pomiędzy wydarzeniami z przeszłości oraz w prowadzonym obecnie śledztwie. W jego głowie rodzi się wiele pytań. Czy odnajdzie na wszystkie odpowiedzi?
„Bogowie małego morza” to książka doskonała pod każdym względem. Począwszy od głównego bohatera (choć podobno jego forma fizyczna daleka była od ideału), poprzez fenomenalnie skonstruowaną zagadkę kryminalną, a skończywszy na bajkowej scenerii (jestem przekonana, że „śląskie morze” znajdzie się na podium tegorocznych wakacyjnych wyborów). To powieść pełna emocji. Myślę, że żadna recenzja nie będzie w stanie oddać ich w pełni. Tę książkę po prostu trzeba przeczytać. Bez dwóch zdań – Pasierski stworzył kryminalne arcydzieło. Obecnie niewielu jest w Polsce autorów, których cechuje podobna wrażliwość literacka i tak doskonały styl pisania.
P.S. Myślę, że oczekiwania na kolejne spotkanie z inspektorem Szeptyckim warto umilić sobie ostrym i tłustym gulaszem rybnym.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Bogowie małego morza
Autor: Jędrzej Pasierski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 18.06.2025
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
