Myślę, że perfekcjonizm w wielu obszarach życia stał się moim znakiem rozpoznawczym. Zdaję jednak sobie sprawę, że coraz częściej wymyka się to spod kontroli i staje się niezdrowe. Oczekiwania jakie stawiam sobie samej są za wysokie, wręcz niemożliwe do zrealizowania i co gorsza brak im jakiekolwiek elastyczności. W konsekwencji prowadzi to do tego, że wpadam w pułapkę, która rodzi rozczarowanie i frustrację, a uśmiech coraz rzadziej gości na mojej twarzy. Dlatego bardzo się cieszę, że książka „How to be enough. Wyłącz samokrytykę, ogranicz perfekcjonizm i żyj w zgodzie ze sobą” trafiła w moje ręce. Liczę, że dzięki niej dowiem się, jak pozbyć się perfekcjonizmu i być dla siebie dobrym, nawet jeśli traktuję siebie bardzo surowo. Obecnie jestem swoim najgorszym krytykiem i nie umiem docenić tego, co udaje mi się osiągnąć, choć w oczach innych moje życie często jest postrzegane jako piękne, oprawione w ramkę zdjęcie.

Autorka w swej książce zwraca uwagę na siedem powtarzających się najczęściej cech, które zaobserwowano podczas licznych badań naukowych oraz podczas sesji z pacjentami zmagającymi się z perfekcjonizmem. Dr Ellen Hendriksen przy każdej z nich proponuje wprowadzenie zmian, dzięki którym m.in. nauczymy się jak być dla siebie łagodniejszym, zobaczymy co w życiu ma naprawdę sens, zrewidujemy wewnętrzną księgę zasad, nauczymy się wybaczać sobie nasze błędy, dowiemy się na czym polega prokrastynacja, nauczymy się, jak kończyć porównania bez poczucia beznadziejnej nieudolności oraz zakwestionujemy ideę, że dla każdej sytuacji istnieje jedyne odpowiednie uczucie. Co ważne, w tych zmianach nie chodzi o zwrot o 180 stopni, lecz o drobne poprawki. W końcu w DNA perfekcjonisty nie ma luzu i miejsca na rewolucję.
„How to be enough. Wyłącz samokrytykę, ogranicz perfekcjonizm i żyj w zgodzie ze sobą” to zdecydowanie książka, na którą czekałam. Uważam, że warto zmienić sposób myślenia i spróbować wielu rozwiązań/eksperymentów jakie proponuje w niej autorka. Mnie samej spodobało się kilka z nich i zaczynam je wdrażać do codziennego życia. Mam nadzieję, że przyniosą pożądane efekty w dłuższej perspektywie czasu. Trzeba podkreślić, że mamy tu całkowicie wolną rękę – jeśli coś nam nie będzie pasowało, zawsze możemy wrócić do naszego dawnego życia, nikt nie będzie miał nam tego za złe.
„To nie jest książka o samodoskonaleniu, która mówi, że pewne rzeczy robisz źle – ty już to sobie mówisz od wielu lat. Zamiast tego potraktuj ją jako przyzwolenie. Pozwolenie na odkrycie, jak może wyglądać twoje życie, gdy dasz sobie odetchnąć. Kiedy przestaniesz tak mocno przeć naprzód. Kiedy skupisz się na tym, co nadaje życiu sens, a nie na swoich osiągnięciach”.
Czas pokaże, czy będę umiała wyłączyć swojego wewnętrznego inspektora jakości. Trzymajcie kciuki, bym niebawem potrafiła przyznać przed samą sobą, że jestem wartościowa taka, jaka jestem i nie muszę wcale schudnąć, by móc pójść na randkę. A bliskim odsłonię choć odrobinę mojego wewnętrznego bałaganu, by pomogli mi go uporządkować.
Nawet jeśli z moich planów nie wyjdzie za wiele, to po tej lekturze zapamiętam następujące rzeczy:
– nie musimy być w czymś dobrzy, by czerpać z tego przyjemność,
– nigdy nie zadowolimy wszystkich: „Osąd jest podatkiem, który musimy zapłacić za robienie czegokolwiek na tym świecie”.
Polecam gorąco tę książkę każdemu. Ja jestem nią oczarowana. Wskazówki dr Ellen Hendriksen brzmią naprawdę dobrze. Ponadto w książce mamy imponującą bibliografię dzięki czemu z łatwością można poszerzać swoją wiedzę dotyczącą zagadnienia, które nas szczególnie zainteresowało.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: How to be enough. Wyłącz samokrytykę, ogranicz perfekcjonizm i żyj w zgodzie ze sobą
Autor: Ellen Hendriksen
Tłumacz: Dorota Gasper
Wydawnictwo: Wydawnictwo MT Biznes
Data premiery: 06.06.2025
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu MT Biznes
