A gdyby tak rzucić wszystko i… polecieć na Marsa? To co brzmi dzisiaj abstrakcyjnie, być może kiedyś stanie się realną możliwością. Ale czy aby na pewno? Autorzy książki „Miasto na Marsie” krytycznie przyglądają się możliwością osiedlenia się na czerwonej planecie. Sprawdźmy, co z tego wynika.
Z zapartym tchem śledzicie doniesienia medialne o lotach kosmicznych, zwłaszcza te dotyczące Marsa? A może śledzicie poczynania Elona Muska i jego wizję międzyplanetarnej cywilizacji? Pora sięgnąć po książkę Kelly i Zacha Weinersmithów, którzy z ogromnym poczuciem humoru, ale i poważną naukową bazą, rozbierają na części kolonizację Marsa.
Ludzie mówią o kolonizacji Marsa jako realnej alternatywie, ale pewnie mało kto wie, że na Marsie panują bardzo trudne warunki. Przede wszystkim nie da się tam oddychać bez odpowiedniej aparatury, często występują burze piaskowe, a średnia temperatura to -60°C, dlatego w porównaniu do naszej, nawet ocieplającej się Ziemi, nie brzmi to chyba zbyt atrakcyjnie? Autorzy stawiają pytanie o to: jak poradzimy sobie z promieniowaniem, jakie skutki dla ciała i psychiki niesie życie w izolacji, co zrobimy, jeśli zabraknie tlenu, a także kto właściwie będzie rządził w nowej kolonii?
Książka obejmuje biologię, psychologię, prawo, ekonomię i socjologię – a wszystko to podane lekko, z humorem, nierzadko w formie anegdoty czy zabawnego rysunku. Dzięki temu czyta się ją jak fascynującą opowieść o największym eksperymencie w historii ludzkości. Nie znajdziesz tu hurraoptymizmu, ale też i narzekania, za to realizm. Autorzy nie zniechęcają do kosmicznych marzeń, ale pokazują, że przed nami jeszcze ogrom pracy na Ziemi, zanim zaczniemy budować miasta na Marsie.
Jeśli myślisz, że za dwie dekady kupisz bilet na Marsa w aplikacji mobilnej – ta książka ostudzi Twój zapał. Autorzy nie są przeciwnikami kosmicznych marzeń. Wręcz przeciwnie – udziela im się fascynacja możliwością wyjścia poza granice znanego świata. Jednak zamiast rozgrzewać wyobraźnię, proponują coś ważniejszego: chłodne spojrzenie na realne bariery. Dla mnie to lektura idealna: łączy naukę z dystansem i poczuciem humoru. Zmusza do refleksji nie tylko nad kosmosem, ale też nad tym, jak organizujemy życie tutaj, na Ziemi. Bo jeśli nie radzimy sobie z kryzysem klimatycznym czy nierównościami, to co zrobimy 200 milionów kilometrów dalej?
Autorka recenzji: Monika Matura
Tytuł: Miasto na Marsie. Czy możemy skolonizować kosmos, czy powinniśmy to robić i czy naprawdę mamy to dobrze przemyślane?
Autor: Zach Weinersmith, Kelly Weinersmith
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 21.05.2025

