Wzrok to najpotężniejsza broń. U orła pozwala dostrzec ofiarę z odległości kilku kilometrów, u modliszki pazurzastej odsłania kolory, których my ludzie nawet nie potrafimy sobie wyobrazić. Ale zmysły bywają zwodnicze. Co, jeśli to, co widzimy, jest tylko iluzją, a prawda kryje się w cieniu?

W centrum Krakowa, w zaparkowanym aucie, zostaje znalezione ciało cenionej ginekolożki. Jej mąż – znany dziennikarz muzyczny – wiedzie intensywne życie uczuciowe, w kontraście do ich chłodnego małżeństwa. Kto miał powód, by ją zabić? Zazdrość, zemsta, a może coś znacznie bardziej niepokojącego?
Historia opowiedziana jest z kilku perspektyw: ofiary, prowadzącej śledztwo komisarz Julii Koseli, młodej makijażystki Izabeli oraz mężczyzny udającego niewidomego, by zbliżyć się do Izabeli bez wzbudzania podejrzeń. Każdy z nich wnosi do tej układanki własne sekrety. Czy łączy ich coś, czego nie chcielibyśmy odkryć?
„Każdy z nas ma własną małą piwniczkę, w której trzyma fermentujące słoiki niechcianych wspomnień, nie wpuszcza tam nikogo, nawet samego siebie”.
Magda Stachula po raz kolejny udowadnia, że potrafi wciągnąć czytelnika w grę pozorów, gdzie nic nie jest takie, jak się wydaje. Zręcznie podsuwa tropy, a potem obraca je o 180°, żebyśmy sami zaczęli wątpić w to, co widzimy. Kraków staje się areną, na której każdy detal może zmienić bieg historii.
„Wzrok” to thriller psychologiczny, który eksploruje obsesję, kontrolę i cienką granicę między tym, co realne, a tym, co podsuwa nam wyobraźnia. Autorka dawkuje napięcie jak truciznę – powoli, ale skutecznie.
Muszę przyznać, że to była lektura, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. To jedna z tych historii, których się nie odkłada, bo byłoby to jak zamknięcie oczu w środku pościgu. Uwielbiam książki, które pachną tajemnicą, mają bohaterów z nieoczywistą przeszłością i pozwalają mi rozgryzać zagadkę kawałek po kawałku. We „Wzroku” granica między tym, co realne, a tym, co podsuwa nam wyobraźnia, jest cieńsza niż kreska eyelinerem.
Choć pomysł na fabułę był ciekawy, to jednak moim zdaniem zbyt wcześnie można było poukładać klocki we właściwej kolejności, a ja lubię, gdy książka zmusza mnie do główkowania do aż ostatniej strony.
„Wzrok” to solidna propozycja dla fanów psychologicznych gier, obsesji i krakowskiego spleenu. Nie jest to najlepsza z książek Stachuli, ale jeśli lubisz historie, które wystawiają na próbę twoje zmysły – warto po nią sięgnąć.
PS. Tablice rejestracyjne zaczynające się na KK pojawiły się w Krakowie chyba troszkę później.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Wzrok
Seria: Zwodnicze zmysły (część 1)
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Data premiery: 29.10.2025
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
