Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Działy główne Literatura

„Pisanie jest bardzo fajnym sposobem na wyrzucenie z siebie emocji, a nawet przepracowanie pewnych sytuacji”. Wywiad z Małgorzatą Podstawną

przez abrzezinska
11 lutego 2026
w Literatura, Banner, Działy główne, Wywiady
Czas czytania: 8 minuty
Z Małgorzatą Podstawną rozmawiamy o historii ukrytej między dialogami, o wyobraźni, która potrafi zapętlić intrygę lepiej niż niejeden śledczy, i o tym, jak pisanie kryminałów przeplata się z codziennym rozbrajaniem SAP‑owych zagadek.

W ostatnim czasie przeczytałam Twoje dwie książki: „Trzy trupy” z 2020 roku oraz „W martwym punkcie” z 2025 roku – obie zachwyciły mnie świeżością, charakterem i pomysłowością. Ogromne gratulacje! Jak Ty sama oceniasz te powieści z perspektywy czasu? Co w nich lubisz najbardziej, a co – gdybyś mogła – zrobiłabyś dziś inaczej? I jeśli to nie tajemnica… co działo się u Ciebie literacko w ciągu tych pięciu lat między jedną, a drugą książką?

Bardzo dziękuję i cieszę się, że Ci się spodobały, szczególnie zapomniane już „Trzy trupy”. Z perspektywy czasu, mój debiut oceniam średnio, taka trója na szynach. Na pewno w „Trzech trupach” zamieniłabym końcówkę, gdybym mogła cofnąć czas. W obu książkach najbardziej lubię główne bohaterki. „W martwym punkcie” uważam, że jest dużo lepsze, choć oczywiście do ideału jeszcze brakuje, natomiast poza tym, że poprawiłabym jeden oczywisty błąd i kilka drobiazgów, to zostawiła bym resztę tak jak jest. Dzięki temu kolejna książka będzie lepsza od poprzedniej (haha). Co działo się literacko w ciągu tych pięciu lat? Napisałam kontynuację „Trzech trupów”, która niestety nie znalazła rzetelnego wydawcy, więc na razie leży i czeka na lepszy moment. W akcie desperacji zaczęłam nową serię z Tamarą Swobodą, dzięki czemu mamy dziś „W martwym punkcie”, a za chwilę ukaże się druga część i trzecia też już czeka w kolejce.

Twoje książki są pełne świetnych dialogów. Masz jakiś rytuał lub technikę ich tworzenia?

Nawet nie wiesz jak bardzo mnie cieszy, że tak oceniasz dialogi. Nigdy nie jestem ich pewna. Moi nauczyciele pisania mówili wprawdzie, że dialogi są moją mocną stroną, ale zawsze kulała u mnie atrybucja. Było jej albo za mało albo za dużo albo była zbyt sztywna w mojej ocenie, zresztą nadal redaktor zwykle ma do niej uwagi. Same wypowiedzi bohaterów przychodzą mi dość łatwo, może dlatego, że ja zawsze w książkach najbardziej lubiłam czytać dialogi i gdyby się dało, to w ogóle bym zrezygnowała z opisów (hah – wiem, nie można tak). Wracając jednak do dialogów, to oglądam też sporo seriali i gdy piszę, to wyobrażam sobie, że moja książka to jest serial właśnie i te kwestie dialogowe tak staram się układać, żeby pasowały pod ekranizację, o której nota bene marzę.

Co jest dla Ciebie trudniejsze: zaplanowanie intrygi czy budowanie relacji między bohaterami?

Ciężko stwierdzić co jest trudniejsze. Mam dość wybujałą wyobraźnię, więc wymyślanie bazy dla intryg idzie mi dość łatwo. Gorzej później to wszystko rozwinąć, zadbać o odpowiednią ilość wątków i zamotać tak, by czytelnikowi nie było zbyt łatwo rozwikłać zagadkę. Czasem sama się w tym gubię. Jeśli zaś chodzi o relacje między bohaterami, to ja uwielbiam, gdy jest dużo emocji, gdy relacje nie są płaskie, gdy między ludźmi coś się dzieje, ale tu znowu trudnością jest by nie przesadzić, by nie zrobiło się zbyt ckliwe albo zbyt agresywnie. Trzeba szukać „złotego środka”.

Jeden z bohaterów ma kubek z napisem: „Jestem policjantem, a jaka jest twoja supermoc?”. A jaka jest TWOJA supermoc – literacka albo życiowa?

O rany. Gdyby iść tym samym tropem co w książce, to na moim kubku byłby napis: „Jestem z SAP supportu, a jaka jest twoja supermoc?” albo „SAP support – rozwiązuje problemy, o których nie masz pojęcia, w sposób, którego nie rozumiesz”. A tak bardziej na poważnie i w kontekście pisania, to uważam, że moją supermocą jest mój introwertyzm, który kiedyś uważałam za wadę, a dziś się polubiliśmy i zrozumiałam, że w dużej mierze dzięki niemu odważyłam się pisać i dzięki niemu potrafię obserwować, zwracać uwagę na szczegóły, które później przydają mi się w książkach.

W „Trzech trupach” czytelnicy dostają duet diablicy z sali sądowej (prokurator Aldona Wezyr) oraz królowej lodu (podkomisarz Joanna Kral). Która z nich jest Ci bliższa?

Bliższa jest mi Aldona. Ona jest taka zamknięta w sobie, zupełnie jak ja. Poza tym rzuca się w wir pracy, a ja też taka byłam kiedyś. No i nie lubi przegrywać. Aha! Gdy pisałam „Trzy trupy” pracowałam w firmie, do której ściągnął mnie dyrektor, z którym pracowaliśmy razem w poprzedniej firmie i byłam na początku postrzegana przez koleżanki z działu finansów jako protegowana dyrektora.

Czy Joanna Kral jeszcze kiedyś wrócić na karty Twoich powieści?

Mam takie myśli, by wydać kontynuację „Trzech trupów” ponownie własnym sumptem, ale na razie skupiam się na serii z Tamarą Swobodą. W pierwotnej wersji „W martwym punkcie” na końcu miała się pojawić Joanna, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Furtka jest jednak cały czas otwarta, bo Tamara i Joanna pracują w tej samej komendzie, a nawet mają tego samego szefa.

Bohaterów „Trzech trupów” budził do działania aromat trupa o poranku… A co Ciebie motywuje do pisania i działania na co dzień?

Podoba mi się, że zapamiętałaś takie szczegóły. Do pisania najbardziej motywują mnie pozytywne recenzje. One naprawdę dodają skrzydeł. I te wszystkie miłe słowa, które padają z ust (lub klawiatur) de facto obcych ludzi (chociaż muszę podkreślić, że powoli budują się też takie bookstragramowe relacje). To jest piękne i dla takich osób chce się pisać.Czy masz już pomysł na całą serię z komisarz Tamarą Swobodą? Wiesz, z ilu części będzie się składać i dokąd poprowadzisz bohaterów? Czy to nadal otwarty projekt?

Pomysłu na całą serię nie mam, płynę z prądem w tym przypadku. Marzy mi się długą seria, ale to wszystko zależy od czytelników. Jeśli będzie zainteresowanie, to mogę napisać i 10 części, jeśli seria znudzi czytelników, pewnie skończę wcześniej.

Co możesz zdradzić o kolejnej części?
– Katowice, Szczytno, czy może powrót do Warszawy?
– Miłosz, Marek… a może ktoś zupełnie nowy pojawi się w życiu Tamary?

Zdradzić mogę, że pozostaniemy w Katowicach. To był jeden z zamysłów na całą serię, żeby Katowice były jednym z bohaterów książek. W każdej części chcę skupiać się na innym problemie społecznym. Na razie Tamara będzie musiała dojść do porządku sama ze sobą, więc nikt nowy w jej życiu się nie pojawi, a przynajmniej nie jeśli chodzi o status partnera.

Których bohaterów pisze Ci się łatwiej – tych „dobrych”, jak Miłosz, Krystian czy Piotr, czy może tych, którzy potrafią porządnie namieszać, jak Marek czy Karol? I czy zdarza Ci się mieć ochotę dać któremuś z nich przysłowiowego kopa w tyłek, czy wręcz przeciwnie – lubisz, kiedy rzucają Twoim bohaterkom kłody pod nogi, bo to napędza fabułę?

Jestem dobrym obserwatorem i większość moich postaci czerpie niektóre cechy czy zachowania z prawdziwego życia, ale jednocześnie mam tę, wspomnianą już, wybujałą wyobraźnię, więc pisanie i dobrych i złych postaci jest tak samo łatwe i jednocześnie trudne. Łatwe, bo wiem co chcę by dana osoba prezentowała, a trudne, bo nie chcę zbytnio postaci przerysować. Pisanie jest bardzo fajnym sposobem na wyrzucenie z siebie emocji, a nawet przepracowanie pewnych sytuacji. I oczywiście, że zdarza mi się dać któremuś bohaterowi kopa w tyłek. Kilka ofiar w moich książkach zginęło, bo znalazły mi za skórę w życiu realnym (haha). Natomiast, jeszcze nie do końca rozkminiłam z czego to wynika, ale lubię, gdy moi bohaterowie obrywają. Na pewno fakt, że napędza to fabułę jest jednym z powodów rzucania im kłód pod nogi, ale czuję, że kryje się za tym coś jeszcze… Pewnie jakaś mroczna część ludzkiej natury.

W „Martwym punkcie” pada zdanie: „Jak ktoś raz cię skrzywdzi, zawiedzie, to prędzej czy później zrobi to ponownie”. To zasada, którą sama się kierujesz, czy wręcz przeciwnie – wierzysz w drugie szanse?

Mówi się, że szans powinno się dawać nawet siedemdziesiąt siedem, ale z mojego doświadczenia wynika dokładnie to, co mówi Tamara. Choć ja w swej naiwności zawsze dawałam drugą szansę (i też fakt, że sama bym chciała dostać drugą szansę, gdybym coś zmaściła, nie jest bez znaczenia), a czasem nawet trzecią i czwartą. Ewentualne wyjątki, które opamiętały się po którejś szansie, potwierdzają regułę.

Dla jednej z bohaterek „W martwym punkcie” miłość i bezpieczeństwo były najważniejszymi wartościami. A jakie są najważniejsze dla Ciebie?

Jedno z moich życiowych mott mówi: „nigdy nie bądź tak mądry, żeby zapomnieć być dobrym” (to cytat z jednej z piosenek Taylor Swift) lub bardziej polskie: „traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany”. Myślę, że najważniejsze dla mnie to być dobrym człowiekiem. To czym się kieruję w życiu, to na pewno wiara, poczucie sensu i bezpieczeństwa. Ważna jest dla mnie rodzina i głębokie relacje, ale idę w jakość, nie ilość. I zdrowie! Zdrowie jest mega ważne.

Wiem, że na co dzień pomagasz użytkownikom SAP‑a w rozwiązywaniu problemów technicznych. Jak SAP poradził sobie z KSeF‑em? To było duże wyzwanie czy raczej bułka z masłem? I tak z ciekawości – zdradzisz jakąś branżową anegdotę?

Na moje szczęście nie wspieram już modułu FI (księgowość), tylko moduł CO (czyli kontroling), więc byłam daleko od wdrożenie KSeF‑u. Natomiast nie słyszałam jakichś poważnych narzekań ze strony użytkowników w Polsce, więc albo wszystko działa super albo… usłyszę o problemach w okolicach zamknięcia lutego (haha). KSeF jest czymś nowym w Polsce, ale inne kraje mają już podobne rozwiązania, a że firma, w której pracuję jest międzynarodowa, to elektroniczny przepływ faktur do urzędów skarbowych mieliśmy już opanowany.

Mogę zdradzić anegdotę z mojego podwórka i to taką świeżutką. Kilkanaście dni temu podczas próby rozwiązania problemu z brakiem uwzględnienia korekt w raportach sprzedażowych, uruchomiłam program, który miał pomóc, ale w sumie nic się nie wydarzyło (a użytkownik poradził sobie inaczej). Kilka dni później inny użytkownik zgłosił, że raporty kontrolingowe przestały działać. Sprawdzam więc, kto namieszał, będąc przekonana, że pewnie ktoś coś zmienił w konfiguracji i jakież było moje zdziwienie, gdy w tabelach zmian pokazało się moje nazwisko (!). Okazało się, że program, który wcześniej uruchomiłam wykasował konfigurację raportów. Na szczęście udało mi się odzyskać pierwotne ustawienia, ale ile stresu mnie to kosztowało, to wiem tylko ja. Nauczka na przyszłość, nieznane programy najpierw trzeba przetestować.

Wiem też, że od kawy zdecydowanie wolisz herbatę. Ale jeśli już sięgasz po kawę… czy musi być zgodna z rekomendacją inspektora Jakuba Szafrańskiego: „Gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł i słodka jak miłość – i koniecznie w filiżance”?

W ogóle, nigdy, nie sięgam po kawę. Wiem, że to może brzmieć nieprawdopodobnie, ale tak jest. Serio, serio. Aż dziw bierze, że coś takiego napisałam, prawda?

No dobrze, skoro kawa absolutnie odpada – to tym bardziej muszę zapytać o coś lżejszego i bardziej przyziemnego. Na przykład… buty! Jakie sportowe stoją u Ciebie na półce? Czy to pomarańczowe ghosty marki Brooks… czy coś zupełnie innego?

Jeśli chodzi o te buty, które wymieniłaś, to zdecydowanie te nazwy są efektem researchu, bo ja nie biegam, więc się nie znam na butach zupełnie. U mnie z butów sportowych niczego nadzwyczajnego nie znajdziesz: buty typu barefoot do chodzenia, Asics do gry w siatkówkę (stare dobre czasy) i jakieś „no name” z popularnej chińskiej platformy do gry w piłkę nożną (tak, gram z 10-letnim chrześniakiem).

Wiem, że rok 2026 zaczęłaś od pierwszego lutego. Czy Twój kalendarz na ten rok jest już mocno zapełniony? Premiery, targi, spotkania autorskie – na co czekasz najbardziej?

Prawdę mówiąc, to trochę mi ten start roku od pierwszego lutego nie wyszedł. Wciąż jestem w zimowym zawieszeniu, jak jakiś niedźwiedź. W każdym razie rok 2026 w ogóle nie jest zapełniony, jeśli chodzi o spotkania. Jestem otwarta na wszelkie zaproszenia. Targi na pewno w Krakowie, a czy jeszcze jakieś, to zależy od wydawnictwa, gdzie się będzie jeszcze wystawiać. Premiery są zaplanowane w tym roku dwie. Jedną datę znam, ale jeszcze nie mogę zdradzać, proszę o wybaczenie, mogę tylko wspomnieć, że nadchodzi dużymi krokami i już niebawem coś wpadnie na moich profilach w mediach społecznościowych na ten temat. Druga premiera dopiero pod koniec roku.

Rozmawiała: Anna Joanna Brzezińska

Zdjęcie z prywatnej kolekcji autorki.
Tags: wywiadKryminałTrzy trupyMałgorzata Podstawnakomisarz Tamara SwobodaW martwym punkcie
Poprzedni post

Obraz van Gogha w Muzeum Narodowym w Krakowie

Następny post

Anna Wrześniacka „Bajki Anki Skakanki, czyli bajki terapeutyczne dla Małych i Dużych” (recenzja)

abrzezinska

abrzezinska

Następny post
Anna Wrześniacka „Bajki Anki Skakanki, czyli bajki terapeutyczne dla Małych i Dużych” (recenzja)

Anna Wrześniacka „Bajki Anki Skakanki, czyli bajki terapeutyczne dla Małych i Dużych” (recenzja)

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.