„Napięcie krytyczne” to książka inna niż te, po które sięgam zazwyczaj. To podróż do Włocławka, jakiego nie znałam i nie smakowałam – choć podobno nigdzie indziej nie znajdziemy lepszego sosu czosnkowego. To także powrót do czasu, gdy stare millennium odchodziło w niepamięć, a w huku fabrycznych hal i na szachownicy codziennych decyzji ważyły się losy ludzi i maszyn. Dawid Sakowski snuje opowieść z perspektywy technika elektryka, wplatając w nią branżowe smaczki oraz surową, autentyczną rzeczywistość włocławskiego Zazamcza.

Wychowany na robotniczym Zazamczu 32-letni Adam Sejkowski ma dość bycia ofiarą systemu.
„Miał naprawiać świat, a na razie musiał naprawiać suwnicę, która powinna być na złomie, za pieniądze, których nie widział na oczy”.
Rozwiązań nie znajdzie w żadnych podręcznikach – jego jedynym atutem jest fach w ręku. Czy to wystarczy, by uratować Halę 3 przed przejęciem przez niemiecki koncern? Przeciwnik nie cofnie się przed niczym… „Brudny prąd”, intuicja i inżynierski spryt kontra zimna kalkulacja systemu, w którym technologia dawno przestała służyć ludziom. Kto pomoże Adamowi utrzymać napięcie w ryzach, a kto – pod pozorem pomocy – przyłoży próbnik w najczulszym punkcie instalacji? I dlaczego po nadzieję trzeba jechać aż do czeskiego Liberca? Brzmi intrygująco – prawda? Nie zdradzę więcej – pewne napięcia trzeba poczuć samemu. Warto jednak mieć pod ręką kabanosy, bo to lektura wciągająca jak dobrze rozegrana partia szachów.
Prawdziwym źródłem napięcia w tej książce są bohaterowie – a jeśli ktoś kradnie całe zasilanie, to bez dwóch zdań Staszek „Filozof”. Jego monologi o Polonezie Caro robią zwarcie w narracji i rozwalają system szybciej, niż nielegalny mostek na liczniku😉
„Bo Polonez, Sejkowski, to jest filozofia życia”.
„Napięcie krytyczne” jest także poruszającą historią relacji ucznia z mistrzem – solidną, analogową szkołą, której nie wymazuje ani czas, ani zmieniający się świat. To nauka poruszania się po szachownicy życia, gdzie każdy krok ma konsekwencje, a bez myślenia kilka pól naprzód nie da się wygrać partii, w której na szali leżą godność i przyszłość rodziny.
„Napięcie krytyczne” to książka o świecie, który się zmienia oraz o ludziach, którzy próbują nie dać się przy tej zmianie wyłączyć – grając swoją partię do końca, nawet gdy reguły nagle się zmieniają.
Bardzo ciekawym zabiegiem jest umieszczenie na końcu książki mapy kultowych miejsc we Włocławku – aż chciałoby się sprawdzić, ile z nich przetrwało próbę czasu. Do plusów zaliczam też słowniczek pojęć elektrycznych. Nie ukrywam, że przyjemnie było odświeżyć sobie co nieco wiedzy z fizyki. Dorzucam również kolejnego plusa za wzmiankę o Brześciu Kujawskim😉
Na uwagę zasługuje również fakt, że książka powstała i została wydana własnym sumptem, bez profesjonalnego wsparcia – za odwagę i konsekwencję należą się autorowi ogromne brawa. Czytajcie, bo warto.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Napięcie krytyczne
Autor: Dawid Sakowski
Data premiery: 2026
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Dawidowi Sakowskiemu