„Ludzie, miejsca i rzeczy” – podobno to trzy triggery, które mogą zwiększać ryzyko nawrotu nałogu. Nic więc dziwnego, że Duncan Macmillan postanowił w ten sposób zatytułować swój dramat opowiadający o uzależnieniu.
Emma (Izabela Kubrak) to utalentowana aktorka, która nie radzi sobie ze swoim uzależnieniem i w końcu dostaje ultimatum: albo przejdzie terapię, albo nie zostanie przyjęta z powrotem do pracy. Trafia więc do ośrodka leczenia uzależnień, ale nie planuje zagrzać tam miejsca dłużej, niż jest to konieczne. Bo przecież tak naprawdę nie ma problemu z żadnym uzależnieniem, ale „glejt” musi dostarczyć.
Wraz z bohaterką przeżywamy koszmarne efekty odstawienne używek, które nie kończą się tylko na ciele, ale dotykają też psychiki. Momentami sami nie wiemy, co jest efektem majaków odstawiennych, a co prawdą. Czy otaczające ją postaci naprawdę istnieją? Czy ona w ogóle naprawdę jest w ośrodku? Jakby tego było mało – kim tak naprawdę jest Emma? Jak ma na imię? Jaka była jej historia?
Choć podstawą leczenia jest szczerość i otwartość, bohaterka opowiada różne historie. Nie wiemy, która z nich, a może żadna, jest prawdziwa. A czy ona sama wie, kim jest? Chociaż obserwujemy to wszystko bezpiecznie, z pozycji teatralnego fotela, spektakl nie pozwala nam poczuć się komfortowo. Trudno nie wierzyć w to, co dzieje się na scenie, ale to tylko świadczy o tym, jak dobrze zostało zagrane.
Główna bohaterka, grana przez Izabelę Kubrak, została przedstawiona niezwykle sugestywnie. To naprawdę trudna rola – pokazać osobę uzależnioną w sposób tak przejmujący i wiarygodny. To na niej skupia się główne światło, ale cała obsada spisała się wyśmienicie. Dość powiedzieć, że kiedy jedna z postaci umarła, było mi zwyczajnie żal. Bardzo podobał mi się również zabieg zagrania przez Magdalenę Walach trzech ról, na dwóch poziomach: może bohaterka faktycznie dokonała projekcji osoby matki na osoby, które próbują jej pomóc, a może to wszystko jest elementem jej wyobraźni?

Skąd bierze się uzależnienie? To jedno z pytań, które stawia spektakl. Duncan Macmillan nie moralizuje i nie próbuje też za wszelką cenę usprawiedliwiać swojej bohaterki. Pozwala nam ją obserwować i samemu zastanawiać się, co doprowadziło ją do tego miejsca. W przypadku Emmy częściowo poznajemy odpowiedź. Pojawia się lęk przed bezsensem, pustką, brakiem czegoś większego. Ale czy rzeczywiście właśnie to było przyczyną? A może bohaterka sama nie potrafi już odpowiedzieć na to pytanie? Być może nie zawsze potrzebujemy wielkiej traumy, żeby zacząć uciekać w nałogi. Czasami wystarczy poczucie, że czegoś w życiu brakuje. A używka zaczyna wtedy pełnić rolę czegoś, co daje namiastkę szczęścia, miłości czy sensu.
Uzależnienia to temat szeroki i niestety dość powszechny. Mogą dotyczyć nas albo kogoś z naszej rodziny. Dla młodych może być to rodzaj przestrogi, dla innych – rodzaj katharsis. A dla jeszcze innych po prostu okazja do zastanowienia się nad tym, przed czym sami czasami próbujemy uciec. Mimo ciężaru tematu spektakl miewa przebłyski humoru, choć czasem zadawałam sobie pytanie: czy na pewno był to humor zamierzony i wypada się śmiać?
Momentami towarzyszy nam uczucie odrealnienia, również za sprawą niepokojącej muzyki i wizualizacji, które bardzo dobrze dopełniają całości. Granica pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym, co dzieje się w świadomości Emmy, zostaje zatarta. Widz również zostaje pozbawiony pewności.
Z jednej strony „Ludzie, miejsca i rzeczy” są spektaklem o uzależnieniu, z drugiej to opowieść o człowieku, który próbuje uciec od rzeczywistości, której nie potrafi zaakceptować. I właśnie dlatego historia Emmy może być bliska również tym, którzy nigdy nie mieli problemu z narkotykami czy alkoholem. Bo potrzeba ucieczki od tego, co trudne, jest czymś znacznie bardziej uniwersalnym. Spektakl nie daje przy tym łatwych odpowiedzi. Nie mówi, że wystarczy chcieć, żeby wyjść z nałogu. Pokazuje raczej, że wychodzenie z uzależnienia jest procesem – pełnym nawrotów, zwątpienia i konfrontacji z tym, od czego wcześniej próbowało się uciec. I po raz kolejny uświadamiamy sobie, że od siebie uciec nie można.
Autorka recenzji: Monika Matura
Tytuł: Ludzie, miejsca i rzeczy
Autor: Duncan Macmillan
Reżyseria: Anna Rokita
Premiera: 19 września 2026
Obsada: Izabela Kubrak, Magdalena Walach, Juliusz Krzysztof Warunek, Marcin Kobierski, Dariusz Starczewski, Patryk Szwichtenberg, Alina Kamińska, Kaja Walden, Kamila Klimczak, Filip Prokopowicz
