Czas czytania: 2 minuty
To było jak NeverEnding story, które kiedyś śpiewał Papa Dance. W niedzielę 13 marca na deskach Teatru Variete spotkała się przeszłość z teraźniejszością, kunszt z jeszcze większym kunsztem, magia z…magią? Po blisko 2 latach Another Pink Floyd znowu zawitał do Krakowa, bilety na koncert rozeszły się jak świeże bułeczki i Panowie postanowili zagrać w tym dniu dwa razy 🙂 o 15:30 i 20:00
To było jak NeverEnding story, które kiedyś śpiewał Papa Dance. W niedzielę 13 marca na deskach Teatru Variete spotkała się przeszłość z teraźniejszością, kunszt z jeszcze większym kunsztem, magia z…magią? Po blisko 2 latach Another Pink Floyd znowu zawitał do Krakowa, bilety na koncert rozeszły się jak świeże bułeczki i Panowie postanowili zagrać w tym dniu dwa razy 🙂 o 15:30 i 20:00Ale to nie było zwykłe artystyczne wystąpienie: powstał pomysł, aby przedstawić publiczności nie tylko świetnie zagrane i zaśpiewane piosenki – widzowie i słuchacze poznali osobę Teodora Dobrzyckiego, byłego wokalisty zespołu Another, który w intrygujący i zabawny sposób wcielił się w rolę… spikera Radia Volant i podczas dwugodzinnego koncertu opowiadał o fenomenie zespołu Pink Floyd!
Słuchaczy zachwyciła scena, na której wisiał ekran kołowy circular screen. To na nim wyświetlano nowe wizualizacje i przekaz live ze sceny.
O utworach chyba nie muszę pisać, ten kto był to wie, że „polscy Floydzi” zaśpiewali wszystkie możliwe przeboje – jeśli w ogóle w kontekście tego zespołu można mówić o jakichkolwiek przebojach, bowiem każdy tytuł to majstersztyk w ich wykonaniu.

Publiczność nie zawiodła, podczas „Another Brick in the wall” śpiewała cała sala, a w czasie „Wish you were here” zamilkły nawet światła..
Autor recenzji: Karolina Futyma
Koncert: Another Pink Floyd
Miejsce: Teatr Variete
Data: 13.03.2016 r.
