Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie Recenzje

Zbyt miałko, „Zama”– rtwo (RECENZJA)

przez Redaktor
8 września 2018
w Recenzje, Kino
Czas czytania: 2 minuty

To jak, podobał ci się film? Jaki film? Ten, który oglądaliśmy. A. Film. Ten film. Nie, nie podobał mi się. Nie? Nie. Wcale. I w ogóle nie oglądaliśmy żadnego filmu. Co? No nie. Ty oglądałeś. Ja udawałam, że oglądam. A tak w ogóle to film nie istnieje.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak to jest oglądać „Zamę”, polecam wrócić do powyższego akapitu i przeczytać go ponownie. A potem jeszcze raz. I jeszcze. Powinniście dojść przynajmniej do dwudziestu razy. Czyli na tyle, żebyście zaczęli ziewać i po chwili zasnęli, a potem obudzili się ze świadomością, że nie pamiętacie, co dokładnie znalazło się w filmie– a co tylko wam się przyśniło. Bo jeżeli „Zama” cokolwiek przypomina, to jest to właśnie długi, męczący sen.

Główny bohater, Don Diego de Zama, brnie przez swoje życie urzędnika w jednej z hiszpańskich kolonii. Dokłada wszelkich starań, żeby przedłożyć swoje pismo do króla i uzyskać przeniesienie do rodziny, do domu. Nikt jednak nie chce mu pomóc i nikt nie odpowiada na jego prośby. Nawet żona w końcu przestaje wysyłać listy. Zama zostaje więc na miejscu, nie mogąc ani przejść ponad całą sprawą, ani zrezygnować z powrotu.

Snuje się po okolicy jak zrozpaczony duch. A jednak tak trudno jest mu współczuć. Może dlatego, że sam nie za bardzo współczuje komukolwiek. Przynajmniej nie na tyle, żeby coś z tym współczuciem zrobić. Jeżeli działa aktywnie, to tylko wyładowując własne emocje– na przykład zaczynając bójkę ze swoim podwładnym albo znęcając się nad tubylcami.

Którzy zresztą niby są w tym filmie, a jednak za bardzo ich nie ma. Widzimy ich pokryte farbą czy piórami tajemnicze ciała. Patrzymy, jak krzątają się, dbając o swoje dzieci. Nigdy jednak nie wykraczamy poza sposób patrzenia kolonizatora, który jest jednak zbyt ograniczony. Nawet Zama, który powoli zaczyna wątpić w króla i w imperializm, patrzy na tubylców i nie widzi nic. Nic, oprócz przedmiotów. Nie ludzi.

To nie oznacza, że Zama musiałby być kimś moralnie dobrym, żeby być interesujący. Często zajmującą fabułę tworzą po prostu trudni, wewnętrznie skłóceni ludzie, podejmujący skomplikowane decyzje. Decyzje, które ciągną za sobą konsekwencje.

W „Zamie” trudno jednak dostrzec jakiekolwiek konsekwencje, bo nigdy nie wychodzimy z głowy Zamy. Miejsca, które od dawna jest już przesycone beznadzieją i odrętwieniem, i powiedzmy otwarcie: depresją.  Urzędnik przejawia liczne jej objawy: obowiązki wykonuje automatycznie, na wszystkie pytania odpowiada z opóźnieniem i wydaje się ciągle oszołomiony. A ponieważ patrzymy jego oczami, to patrzymy równie dokładnie, co on. Czyli ukradkiem. Z boku. Jak przez mgłę.

„Zama” nie jest niestety wyłącznie filmem o depresji, ale też filmem, który potrafi depresję wywołać. Po dwóch godzinach seansu widz wynosi z seansu lekki niesmak i wrażenie jakiegoś ukrytego znaczenia. I niewiele więcej, szczerze mówiąc.

To mogła być krótsza, zwięźlejsza historia. Albo też długa, ale bardziej rozwinięta. Bo to, co dostaliśmy, to tylko jeden koszmarny sen. Powtarzający się w kółko. I w kółko. I w kółko.

Autor recenzji: Karolina Bogacka

Tytuł filmu: „Zama”

Reżyseria: Lucrecia Martel

Scenariusz: Antonio di Benedetto (na podstawie książki), Lucrecia Martel

Data premiery: 31 sierpnia 2018 (Polska), 31 sierpnia 2017 (świat)

Obejrzane dzięki uprzejmości: Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty

Tags: Nowe Horyzonty„Zama”Lucrecia Martel
Poprzedni post

Pracujmy mniej, żyjmy więcej. „Utopia dla realistów” (recenzja)

Następny post

„Baba Jaga nie pomaga ogarniętym durnymi zachciankami.” „Baba Jaga radzi” (Recenzja)

Redaktor

Redaktor

Następny post
„Baba Jaga nie pomaga ogarniętym durnymi zachciankami.” „Baba Jaga radzi” (Recenzja)

"Baba Jaga nie pomaga ogarniętym durnymi zachciankami." "Baba Jaga radzi" (Recenzja)

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.