„Saal” Grzegorza Wielgusa to książka, która ma wszystko, by nie przepaść w gąszczu coraz większej konkurencji na półkach księgarskich: hipnotyzująca okładka, świetna rekomendacja oraz intrygujące streszczenie fabuły. Dla tych, których to nie przekonuje dodam, że zawartość książki jest jeszcze lepsza niż okładka. „Saal” to chyba najlepszy polski thriller, który do tej pory czytałam. A fakt, że akcja dzieje się w Gorcach, w których uwielbiam spędzać czas jest dla mnie wisienką na torcie.

Trójka znajomych postanawia wyjechać w Gorce, aby wspólnie spędzić aktywnie kilka dni, a przy okazji doręczyć paczkę do jednej z okolicznych wiosek. Sprawy jednak się trochę skomplikowały i ostatecznie w góry decyduje się wyjechać sama Alicja i to tylko dlatego, by dotrzymać słowa danego przyjacielowi dotyczącego przekazania tajemniczej przesyłki. Dziewczyna zna bardzo dobrze te góry, bo tu się wychowała. Wyznacza sobie pięćdziesięciokilometrową trasę szlakami górskimi i chce ją pokonać w ciągu dwóch dni. Tylko ona, mała paczka w plecaku i góry. Plany krzyżuje jej telefon od nieznajomego. Usłyszane informacje zmieniają jej życie w koszmar.
Jedyny wybór, jaki jej dano, to decyzja, czy zamknie oczy, kiedy jej oprawca naciśnie spust, czy też spojrzy z odwagą wprost w gardziel lufy.
Paczką, która znajduje się w jej posiadaniu, interesują się wyjątkowo nieprzyjemni i niebezpieczni ludzie. Jedni posyłają jej tropem uzbrojonego i wyszkolonego najemnika, którego zadaniem jest odzyskanie towaru za wszelką cenę. Drudzy zaś nie pozostawiają jej żadnych złudzeń – jeśli chce przeżyć i ocalić ukochanego musi postępować zgodnie z ich poleceniami i dostarczyć przesyłkę na czas w wyznaczone miejsce.
Stała się marionetką w rękach ludzi, dla których zawartość małej, owiniętej taśmą klejącą paczki była warta więcej niż jej życie.
Alicja nie ma wyboru. Musi poddać się regułom tej gry. Jej atutem jest znajomość gór, ogromna determinacja i spryt.
Tak długo jak oddychała, gotowa była walczyć.
Jeśli chcecie się przekonać, czy uda się Alicji przechytrzyć podążającego za nią zawodowego mordercę, czy dostarczy przesyłkę na czas oraz jakie będzie zakończenie tej górskiej wyprawy musicie sami sięgnąć po książkę „Saal”. Ja mogę Wam jedynie obiecać, że emocji podczas lektury nie zabraknie.
Muszę przyznać, że Grzegorz Wielgus bardzo dobrze poradził sobie z kreacją postaci. „Saal” jest książką, w której do walki stają dwie silne osobowości. Alicja – piękna i inteligentna góralka z krwi i kości, która nie podda się z byle powodu i nie ulegnie panice na widok krwi oraz Saal – pozbawiony ludzkich uczuć najemca, dla którego liczy się tylko wyznaczony cel, a jego realizację ułatwia mu doskonała forma oraz najnowszy sprzęt wojskowy, w który jest wyposażony.
Moim zdaniem „Saal” to pozycja, po którą powinien sięgnąć każdy miłośnik thrillerów. Fabuła książki wciąga tak mocno, że nie można się od niej oderwać. Kiedy schodzimy wraz z bohaterką z górskiego szlaku, nie ma już czasu na chwilę wytchnienia ani na podziwianie górskich widoków. Każdy ruch musi być przemyślany i najlepiej by został wykonany bezszelestnie i bez pozostawienia jakiegokolwiek śladu. Chwila rozkojarzenia może kosztować życie. Poziom adrenaliny jaki towarzysz lekturze utrzymuje się na wysokim poziomie do samego finału. W tle pojawiają się również ciekawe wątki związane z przestępczością zorganizowaną, handlem ludźmi, narkotykami oraz przemytem, a także walką gangów i układów w świecie przestępczym.
Nadmienię, że Grzegorz Wielgus oczarowuje czytelnika przepięknymi opisami przyrody. Sposób, w jaki przedstawia Gorce sprawia, że chce się spakować plecak i natychmiast tam pojechać. Już nawet wiem, jak będzie wyglądała moja pierwsza górska wyprawa w tym roku 😉
Mam nadzieję, że już niedługo ukaże się kolejna książka o przygodach Saala. Chętnie ją przeczytam, bo Grzegorz Wielgus posiada niesamowity talent do tworzenia ciekawej i trzymającej w napięciu historii oraz intrygujących bohaterów.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Saal
Autor: Grzegorz Wielgus
Wydawnictwo: Initium
Data premiery: 18.04.2021
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Initium.